Góry – Polska i Hiszpania

Sierpień, jak co roku, spędzam w Polsce. Uwielbiam lato, słońce i ciepło, ale sierpniowe upały w Sewilli są dla mnie nie do zniesienia. Rok temu wyjechaliśmy nad morze, bo miałam dość słuchania mojego kochanego Aarona en Polonia no hay playas. Jak przekonałam go, że w Polsce są plaże i to naprawdę bardzo ładne, zmienił zdanie na en Polonia no hay montañas. Fakt, jestem z Łodzi, a górkę koło Bełchatowa ciężko nazwać montaña, ale doszło wtedy do mnie, że przecież w Hiszpanii ciągle jeździmy w góry, a w Polsce nie było okazji. Więc w tym roku urlop był gdzie? W górach! Pojechaliśmy w Pieniny i tam doświadczyłam małych szoków kulturowych. Brzmi dziwnie, bo przecież jestem Polką, ale przyzwyczaiłam się już do hiszpańskiego punktu patrzenia na góry. 

Pierwsze co rzuciło nam się w oczy to liczba osób na szlakach. Nawet na tych mniej popularnych były momenty, że przestałam się witać z innymi wędrownikami, bo było ich za dużo! W Hiszpanii odzwyczaiłam się od tłumów i kolejek na szczyty. Na niektórych hiszpańskich szlakach łatwiej się spotkać z kozą niż z ludźmi. Oczywiście trochę generalizuję, jednak Hiszpania jest krajem górzystym, niektórzy wskazują, że drugim najbardziej górzystym w Europie, jest więc zdecydowanie więcej szlaków do wyboru w całym kraju. W Polsce góry są bardziej ‘społeczne’, w Hiszpanii – bardziej ‘samotne’.

W Polsce można kupić sobie na niektórych szczytach dyplom! Wiadomo – więcej ludzi, więcej pamiątek, stempelków, pocztówek, magnesów… W Hiszpanii w niektórych miejscowościach nie mogłam znaleźć nawet jednej smutnej pocztówki. Nie mówiąc o kolekcjonowaniu stempelków lub dyplomów. 

W Polsce wiadomo – szlaki oznaczone są kolorami między dwoma białymi kreskami, które wskazują czy dany szlak jest głównym, łącznikowym lub krajobrazowym. W Hiszpanii jest drobna różnica – kolor biały jest tylko na górze, nad kolorem zielonym, żółtym lub czerwonym. Kolory mają inne znaczenie. Verde – Senderos Locales (SL), czyli lokalne ścieżki, do 10 km. Amarillo – Senderos de Pequeño Recorrido (PR), czyli małe trasy od 10 do 50 km. Rojo – Senderos de Gran Recorrido (GR), czyli długie trasy o długości ponad 50 km. 

Nie wiem czy to ze względu na wybrane przez nas trasy, ale zdziwił mnie brak oznakowanych źródełek z wodą pitną po drodze. Przyzwyczaiłam się, że nie muszę nosić wielkiej butelki bo “przecież po drodze na pewno będą źródełka i po co nosić”. W Polsce strumyki były rzadkim widokiem. Fakt faktem, w Hiszpanii wiele szlaków prowadzi wzdłuż strumyków, wodospadów, czasem nawet basenów naturalnych w których można się kąpać. Kraniki i oznakowanie, że to agua potable – woda pitna, może  nie są na każdym kroku, ale wystarczająco często. 

To są takie cztery główne różnice, które mnie trochę zdziwiły. Jest to oczywiście subiektywna opinia oparta na moich doświadczeniach w obu krajach. Polskie góry mnie zachwyciły od nowa, cudownymi widokami, lasami, łąkami i letnimi zapachami. Jednak liczba ludzi na szlaku i liczba pamiątek mnie trochę przytłoczyła. Za rok może Bieszczady? A może Aaron znajdzie coś innego, czego ‘w Polsce nie ma’ i to wskaże nam, gdzie mamy jechać?

en Polonia no hay playas – w Polsce nie ma plaż
en Polonia no hay montañas – w Polsce nie ma gór
la cantidad de gente en los caminos – liczba ludzi na szlakach
los recuerdos – pamiątki
la postal – pocztówka
el imán – magnes
el sello – stempel
el diploma – dyplom
la señalización – oznakowanie
el agua – woda (uwaga el agua ale las aguas, na przykład: las aguas termales – wody termalne!)
el agua potable – woda pitna

Publicaciones Similares