| |

Jaén

Oliwa, Michał Anioł i wodospady Jaén to jedna z ośmiu prowincji andaluzyjskich, znana jako el paraíso interior ze względu na swoje położenie. Ja nazwałabym ją raczej el paraíso de la aceituna – gdziekolwiek spojrzysz, jesteś otoczona gajami oliwnymi. Nic dziwnego, że oliwę z tego regionu nazywa się el oro verde albo el oro líquido. Jaén…

| |

Rompeculos

Rompeculos – dzika plaża o dzikiej nazwie, której się nie zapomina 😅 Jeśli myślisz, że Hiszpania już niczym Cię nie zaskoczy – poznaj Rompeculos. Tak, ta plaża naprawdę istnieje i tak właśnie się nazywa. Ci, którzy czytają moje wpisy od początku, dobrze wiedzą, że czasownik romper oznacza „psuć”, „łamać” – mieliśmy już El Rompido (błędnie…

| |

Islantilla – złocista plaża między Isla Cristina a La Antilla

Islantilla – złocista plaża między Isla Cristina a La Antilla Plaże prowincji Huelva nie mają końca. Rozciągają się szeroko, dziko i spokojnie – idealne na każdą porę roku. Islantilla, położona na Costa de la Luz (dosł. wybrzeże światła), dokładnie między Isla Cristina a La Antilla – od których zresztą pochodzi nazwa tego miejsca. Karaibskie wyspy…

|

Krótkie spotkanie z Sierra de Gredos

Krótkie spotkanie z Sierra de Gredos Choć nasza wizyta w Sierra de Gredos była krótka, zostawiła po sobie długi cień wspomnień. Takie chwile mają ogromną wartość – nie chodzi o „zaliczanie” miejsc, ale o bycie aquí y ahora, z naturą. Sierra de Gredos to pasmo górskie w centralnej części Półwyspu Iberyjskiego, należące do Gór Kastylijskich…

| |

Feria de Abril – święto, które nie mieści się w głowie (ani na zdjęciach)

Kulturowiska | Sewilla Sewilla wiosną jest pełna wydarzeń, świąt i celebracji, co dodaje jej jeszcze więcej uroku. Jednym z takich momentów jest Feria de Abril. Zaczyna się dwa tygodnie po obchodach Wielkiego Tygodnia. Nie wystarczy o niej opowiedzieć – trzeba ją przeżyć. Kolory, dźwięki, zapachy, emocje – wszystko w tym czasie jest wyolbrzymione, teatralne i……

| |

Sierra de las Nieves

Sierra de las Nieves – klejnot gór Andaluzji Sierra de las Nieves to szczególne dla mnie miejsce, choć… po raz pierwszy pojechałam tam do pracy! Tak właśnie, ale o tym później. Według Google Maps z lotniska w Maladze jedzie się tam godzinę – mnie zajęło półtorej. Bo tak, boję się prowadzić szybko po górskich zakrętach….